Rozważania o nauczaniu |
|||||||||
|
Jak zapewnić korepetycjom efektywność?Niniejsze opracowanie stara się odpowiedzieć na pytanie jak maksymalnie wykorzystać korepetycje (o ile się na nie zdecydowaliśmy). Korepetycje są towarem szczególnym. Kupowanie mebla, samochodu, ubrania, czy usługi wymiany zamka w drzwiach jest stosunkowo proste - wiemy dość dobrze jaki jest kupowany towar, wiemy więc za co płacimy. W przypadku nauki mamy jednak do czynienia nie z prosta usługą, która wiadomo jaki ma efekt końcowy, ale ze złożonym przedsięwzięciem o niepewnej perspektywie. Bo w istocie wiedzy się nie kupuje, ale ją zdobywa samemu kupując ofertę nauczania w jakiejkolwiek formie (czy to nauki indywidualnej, czy też nauczania zbiorowego) w istocie dostajemy jedynie samą współpracę z nauczycielem, czyli kupujemy wyłączne lepsze warunki mające pomóc w zdobywaniu wiedzy. Efekt końcowy jest tu w dużym stopniu nieokreślony, bo niezwykle istotne są dodatkowe czynniki - np. osobiste zaangażowanie, zdolności, możliwość i umiejętność współpracy itp. Przykład negatywny: Przykład pozytywny Oczywiście nie zawsze tak jest, że jeden problem, którego uczeń nie rozumie daje się rozwiązać szybko i jasno. Dość częsta jest sytuacja, w której ów problem jest tylko "wierzchołkiem góry lodowej" i trzeba wszystko wyjaśniać od początku, zmagając się z zastarzałą masą błędnych koncepcji, przyzwyczajeń, wyobrażeń. Wtedy niezbędna będzie długa żmudna praca i nie jedna, lecz seria lekcji. Są różne problemy z nauką i różne style uczenia. W jednym przypadku sprawa rozbija się o błędy nauczania szkolnego i niejasne podręczniki, w innym po prostu trzeba skłonić dziecko do zajęcia się nauką w ogóle (korepetycje są tylko pretekstem do zmuszenia do pracy), w jeszcze innym, sposób rozumowania dziecka jest mocno niespójny i trzeba je jakby "nauczyć myśleć". Ten ostatni przypadek jest z resztą zdecydowanie najtrudniejszy dla nauczyciela, a często jest on wręcz nierozwiązywalny. Bo, mimo niechęci do zaakceptowania tego faktu przez pewną cześć teoretyków - idealistów, istnieją także uczniowie zdecydowanie mniej pojętni w zakresie jakiejś dziedziny wiedzy, nie umiejący oderwać swojego rozumowania od prostych konkretów (tego typu problem uwidacznia się szczególnie w nauczaniu fizyki). Choć czasami, po wielu godzinach wydawałoby się syzyfowej pracy nauczyciela, w najmniej oczekiwanym momencie wszystko "zaskakuje" i przysłowiowy "głąb" zamienia się w całkiem dobrego ucznia. Za korepetycje płaci się taniej lub drożej. Nie zawsze jednak taniej znaczy lepiej (podobnie jak nie zawsze drożej znaczy lepiej...). Wykorzystanie korepetycji najlepiej byłoby zmierzyć wyliczając stosunek:
czyli inaczej mówiąc jest to jakby ilość wiedzy uzyskanej z jednej złotówki. W każdym razie poniżej pewnego poziomu jakości korepetycji nie warto zejść, bo powstaje jeszcze problem nauczania z ewidentnymi błędami, co ostatecznie może spowodować, że po korepetycjach uczeń ma jeszcze większy mętlik w głowie, niż przed nimi. O korepetycjach idealnych, czyli- Jak zwiększyć efektywność nauki indywidualnej z nauczycielem?
|
|||||||||