Opis
właściwości aparatu
|
 | korzystna (jak na możliwości i relatywnie w tamtym czasie) cena |
 | obsługa nie wymagająca długich i żmudnych kontaktów z podręcznikiem
użytkownika - widać co i jak na wyświetlaczu. |
 | dobre soczewki - np. nie stwierdziłem żadnych objawów aberracji
chromatycznej. |
 | ogólnie zadawalająca jakość zdjęć (myślę tu raczej o
amatorach), |
 | zasilanie za pomocą paluszków AA - najbardziej rozpowszechnione źródło
przenośnego prądu - nie ma kłopotów z dokupywaniem drogich
akumulatorów, można wziąć ze sobą zapas paluszków na dowolnie długą
sesję fotograficzną w miejscach gdzie nie ma źródła prądu, można
używać baterii alkalicznych. Wystarczy więc tylko wymieniać karty,
lub rozładowywać je do ImageTanka lub laptopa, a zdjęć będziemy
mogli zrobić ile dusza zapragnie. |
 | mała prądożerność - jest on zasilany z powodzeniem z dwóch
paluszków wodorkowych NiMh AA, co przy akumulatorkach rzędu 200 Ah
wystarcza na zrobienie kilkuset zdjęć. Ta cecha pozytywnie wyróżnia
FinePixa2600 spośród innych aparatów cyfrowych. |
 | wystarczająca dla amatora ilość nastawień: migawka od 0,5 s,
samowyzwalacz, różne tryby korekcji bieli, korekcja EV, kilka trybów
pracy flesza (zablokowany, wymuszony, auto, redukcja czerwonych oczu), |
 | tryb makro od 10 cm (bardzo lubię bawić się tym trybem aparatu),
choć mogłoby być jeszcze bardziej zbliżające makro (niektóre
aparaty cyfrowe mają makro od 1 cm). |
 | niewielkie rozmiary, |
 | przyjemny wygląd |
 | aparat jest lekki |
 | użyte karty pamięci (Smart Media) są relatywnie tanie (niestety,
są to także najwolniejsze z dostępnych pamięci flash do aparatów
cyfrowych).. |
 | istnieje możliwość robienia krótkich filmików avi w rozdzielczości
320 x 240 (niestety bez dźwięku) |
I ogólnie wszelkie zalety aparatów cyfrowych w porównaniu do
analogowych - czyli:
 | nauka
fotografowania bez dużych kosztów (liczonych już po zakupie sprzętu),
co wynika z faktu, że zdjęć nie musimy wywoływać (możemy je mieć
wyłącznie na nośnikach cyfrowych), a złe ujęcia bez problemu
skasować; |
 | możliwość używania aparatu jako podręcznego dysku do
przenoszenia danych |
 | szybki podgląd zdjęć na monitorku aparatu |
 | łatwa edycja zdjęć za pomocą oprogramowania graficznego |
 | możliwość szybkiego przesyłania e-mailem, umieszczania na
stronach www |
 | spora pojemność karty pamięci w porównaniu do standardowej
kliszy (jeśli się dokupi odpowiednio dużą kartę). |
 | możliwość współpracy z oprogramowaniem OCR, czyli przenoszenie
tekstu z książki bezpośrednio do edytora tekstu. |
 | opcja kamery internetowej
|
|
 | Co najbardziej przeszkadza?
- po kilku latach użytkowania FinePix2600Z stwierdziłem, że
największym problemem użytkowania tego aparatu - wcale nie jest
niska rozdzielczość matrycy (2 MPix), wielkość zoomu, czy inny
reklamowany i marketingowo chwytliwy element. Najbardziej przeszkadza
mi...
... zbyt wielka grubość aparatu (bo nie mieście się swobodnie w
kieszeni). |
Inne wady:
 | Słaby display LCD daje tylko zgrubne odwzorowanie kolorów i
ma kiepską jasność. Ogólnie wiele aparatów ma znacznie lepsze wyświetlacze
LCD. Ten ma dość słaby kontrast i odwzorowanie kolorów. Na
monitorze komputera, lub po wywołaniu w LAB-ie kolory zdjęć są
znacznie bardziej naturalne i ogólnie lepsze. W pełnym słońcu (np.
na plaży) displej jest praktycznie nie do użytku, bo nic na nim nie
widać. |
 | długi czas wyzwalania migawki (ta wada jest typowa dla większości
aparatów cyfrowych z roku 2002 i wcześniejszych), |
 | lekki szum na zdjęciach - widoczny szczególnie przy powiększeniach.
Poziom szumu rośnie dla fotografii robionych przy słabym oświetleniu. |
 | brak wielu funkcji dostępnych we współczesnych aparatach (jest to
w końcu model 3 letni - pisane latem 2004) |
 | długi czas zapisu zdjęcia (nawet do 7s - jeśli używa się lampy
błyskowej). Bez lampy błyskowej - maksymalnie rzędu 3 s. |
 | aparat źle działa w niskich temperaturach - już w pobliżu zera
stopni ostrość drastycznie spada, a w okolicach -10°C prawie nic
nie widać na zrobionych fotografiach. |
 | w słabych warunkach oświetlenia w trybie manualnym aparat źle
odwzorowuje kolory - zieleń robi się wtedy "przeniebieszczona".
W większości przypadków można ten efekt zlikwidować ustawiając
tryb manualny i wybierając odpowiednią opcję balansu bieli. |
 | upierdliwa klapka zamykająca obiektyw - po uruchomieniu aparatu łatwo
ją trącić bo z lekka wystaje, a wtedy obiektyw się chowa.
Dodatkowo, klapka ta zawierająca jakiś przełącznik, słabo
kontaktuje, co przy dużej wilgotności powietrza objawia się
niestabilną pracą (trudno go włączyć i ma tendencję do
samoczynnego wyłączania się). Po kilku miesiącach pracy z aparatem
człowiek przyzwyczaja się, przestaje trącać tę klapkę i problem
staje się mniej dokuczliwy. |
 | oprogramowanie do pracy w trybie kamery internetowej gryzie mi się
z kartą telewizyjną AverMedia. |
 | oprogramowanie dołączone do aparatu ma małe możliwości - brak
jest edytora zdjęć z prawdziwego zdarzenia - to co oferuje
dostarczany soft to wyłącznie przycinanie, zmiany stopnia kompresji
i rozdzielczości oraz edycji danych EXIF. Niestety, nie ma żadnej
obróbki kolorów, ostrości itp. Poza tym podgląd zdjęć w FinePix
Viewerze jest dość wolny, a dowolna operacja na pliku graficznym na
kilka sekund blokuje dostęp do komputera. Lepiej byłoby posiadać
jakiś lepszy software do edycji plików. |
 | flesz działa skutecznie tylko dla zdjęć wykonywanych do ok. 3 m -
to może nie jest wielka wada (typowa dla prawie wszystkich aparatów
tej klasy), bo w końcu nie jest to aparat profesjonalny, ale przydałoby
się więcej. Zdjęcia osób w średnim pokoju typowego mieszkania
najczęściej wychodzą nieostre. Niestety, nie da się dołączyć
zewnętrznej lampy błyskowej. |
 | zdjęcia robione w gorszych warunkach oświetlenia są niekiedy
"przyozdobione" okrągłymi plamami różnego rozmiaru.
Efekt ten nie ujawnia się dla zdjęć robionych przy dobrym oświetleniu. |
 | raczej nie nadaje się do zdjęć nocnych (co najwyżej
"zmierzchowych"), bo ma za mały maksymalny czas naświetlania
- 0,5 s. |
 | podgląd kadru przez wizjer nie obejmuje dokładnie tego co się
pojawi na zdjęciu - ucina ok. 10% obrazu z każdej strony. Jak się o
tym wie, to przestaje przeszkadzać, ale początkowo jest to kłopot,
bo kadruje się niedokładnie. W szczególności problem ujawnia się,
gdy chcemy aby zdjęcie robił ktoś niezaznajomiony z właściwościami
aparatu. |
 | aparat podłączony do komputera przez złącze USB nie potrafi
korzystać z zasilania USB - wyczerpuje akumulatorki i jeśli nie ma
się naładowanych akumulatorków, to nie można nawet ściągnąć
zdjęć na dysk twardy. W takiej sytuacji dobrze byłoby dokupić
sobie zewnętrzny czytnik kart SmartMedia. |
 | wykryłem jakieś dziwne plamy i skazy na obiektywie swojego
egzemplarza (nie dadzą się usunąć za pomocą czyszczenia, bo są
gdzieś wewnątrz szkła) - tego rodzaju artefakty są typowe dla
wielu aparatów i trzeba się do nich przyzwyczaić, choć denerwują. |
 | po przełączeniu aparatu w tryb manualny niedostępna staje się
opcja somowyzwalacza. A bardzo by się przydała do robienia zdjęć
przy słabym oświetleniu. |
Na drugim miejscu pod względem niewygody umieściłbym - albo słabą
jakość wyświetlacza LCD (szczególnie przy mocniejszym świetle otaczającym),
albo skłonność do prześwietlania mocno słonecznych scen - wtedy
wszystko na zdjęciu robi się jednakowo białe. Przypuszczam, że nowe
matryce FujiFilm, z oznaczeniem Super CCD HR będą lepsze pod tym względem,
ponieważ zostały zaprojektowane właśnie pod kątem poprawy jakości
zdjęć przy dużym oświetleniu. Ale to jest tylko przypuszczenie, bo nie
sprawdziłem żadnego aparatu z nową matrycą FujiFilm. |
Cechy zdjęć i aparatu - dokładniejszy
opis
Używanym
nośnikiem pamięci są karty SmartMedia. Ten typ pamięci flash dostępny
jest w "objętościach" od 4 MB do 128 MB (jest również dostępna
wersja opisywanego aparatu Fujifilm, o oznaczeniu FinePix2650Z, korzystająca
z nowego rodzaju kart - XD-Picture Card). Główną zaletą kart pamięci
Smart Media była na początku XX wieku relatywnie niewysoka cena (w porównaniu
do kart SecureDigital, MultimediaCard, czy MemoryStick). Teraz są to już
karty nie produkowane, więc cały ten opis ma znaczenie bardziej
historyczne. W miarę łatwo do tych kart daje się dokupić różne
peryferia.
Wady to: stosunkowo mała prędkość zapisu, delikatność mechaniczna
i większe rozmiary niż pozostałych kart. Wiele wskazuje na to, że będą
one powoli wychodziły z obiegu, bo nie są tak elastyczne w
zastosowaniach jak karty CF i nie są tak promowane jak MemoryStick
(stosowany w aparatach Sony). Z drugiej strony, posiadacze kart Memory
Stick już mogą się czuć "wystawieni do wiatru" bo Sony
wprowadza kolejny standard Memory Stick Pro - w dużym stopniu niezgodny
ze starymi urządzeniami.
Ale jeśli nawet za kilka lat będzie się korzystać z innych rodzajów
kart, to i aparaty będą nowe, lepsze i warto będzie wymienić całość
wyposażenia.
Ostrość zdjęć, nasycenia i głębia kolorów na typowych zdjęciach
są na poziomie adekwatnym do ceny - czyli bardzo dobrym dla amatora i
typowego pstrykacza, ale nieszczególnie zachęcającym profesjonalistę.
|
|

- Basic (kompresja 1:20) - rozmiar zdjęcia 1600x1200 daje ok. 160 kB
przykładowe zdjęcie skompresowane w trybie basic: 132 KB 1600 x 1200
silna kompresja (basic)
|
| - Normal (kompresja 1:10) - rozmiar zdjęcia
1600x1200 daje ok. 330 kB |
- Fine (kompresja 1:5) - zdjęcie 1600x1200 to ok.
700 kB (od 500 kB do ponad 1M B)
- zależy od tego co jest na zdjęciu - w szczególności od ilości
szczegółów.
Hi res. 1600 x 1200 ciężkie! - ponad 800 kilo! |
|
Moim skromnym zdaniem, naprawdę dobra jakość jest tylko dla
kompresji Fine. Oba słabsze tryby przy powiększaniu elementów zdjęcia
ujawniają artefakty charakterystyczne dla kompresji - plamki,
"halo" otaczające kontury przedmiotów, rozmycie ostrości.
Faktem jest z drugiej strony, że widać to dopiero jak się dokładnie
przyjrzeć - po powiększeniu zdjęcia w programie graficznym. Większość
laików na zdjęciu wywołanym z aparatu cyfrowego nie znajdzie żadnych
wad obrazu - nawet dla zapisu z większymi kompresjami.
Oprócz stopni kompresji, jakość i zajętość pamięci zdjęcia można
kontrolować rozdzielczością. Fuji 2600 robi zdjęcia w trzech
wielkościach - rozdzielczościach:
 | najlepsza rozdzielczość: 1600 x 1200 - 2 Mpix, nieskompresowany
rozmiar zdjęcia (6 MB) - profesjonalna jakość zdjęć odbitek do 10
cm x 15 cm, całkiem dobra dla zdjęć "o numer większych" |
 | rozdzielczość pośrednia: 1280 x 960 -1 Mpix
nieskompresowany rozmiar zdjęcia (3MB) - bardzo dobra jakość zdjęć
odbitek do 9 x 13 cm. |
 | rozdzielczość VGA 640 x 480 - 0,3 Mpix, nieskompresowany rozmiar
zdjęcia (0,9 MB) - nadaje się do wysłania mailem czy na stronę www,
ale raczej nie jako materiał do wywołania. |
Tylko najwyższa rozdzielczość ma wszystkie stopnie kompresji (basic,
normal, fine),
tryb 1280 x 960 zapisywany jest już wyłącznie jako: fine lub normal
(bez basic)
tryb VGA zapisywany jest zawsze jako normal (bez basic i fine).
Ostatecznie mamy więc sześć różnych formatów zapisu.
Na karcie można dowolnie mieszać ze sobą zdjęcia w różnych
rozdzielczościach i stopniach kompresji. Można też robić zdjęcia mając
część pamięci karty zapełnione innymi danymi (np. przenoszonymi
plikami dźwiękowymi).
Aparat można używać w formie "dyskietki" do przenoszenia
danych. Po zainstalowaniu sterowników USB (Windows XP i Macintosh widzą
zawartość karty bez potrzeby instalowania jakichkolwiek driverów) bez
problemów daje się kopiować na kartę dowolne pliki (np. txt, mp3, doc,
lub xls). Co ciekawe, pliki graficzne skopiowane w ten sposób do pamięci
są widziane przez display aparatu (nie wszystkie formaty, ale niektóre
jpg-i na pewno). Oczywiście wgranie plików na kartę objawia się
zmniejszeniem miejsca dostępnego na zdjęcia. Plików muzycznych - np.
mp3 i wav nie da się odtworzyć z aparatu - można je tylko
przenieść. Aparat sam wylicza ile jeszcze zdjęć można pomieścić na
wolnym miejscu karty i podaje to po uruchomieniu wyświetlacza.
Fuji
2600 dysponuje zoomem cyfrowym (tylko po wybraniu rozdzielczości
mniejszych niż 1600 x 1200). Funkcja ta polega na przycięciu zdjęcia z
całej matrycy CCD już w momencie jego kadrowania. Taka forma powiększania
elementów obrazu daje w opisywanym aparacie maksymalnie 2 krotne przybliżenie
(możliwe tylko po ustawieniu rozdzielczości VGA - 640 x 480) i wbrew
poglądom co niektórych nie jest to zupełnie bezużyteczny gadżet, bo
choć rzeczywiście można zrobić zdjęcie w maksymalnej rozdzielczości,
a potem wykadrować w programie graficznym, to jednak do tego będzie nam
potrzebne znacznie więcej pamięci. Jeśli zaś rzeczywiście reszta
otoczenia i tak nas nie interesuje, to czemu nie skorzystać z tej opcji i
nie zrobić tylko tego co jest dla nas ważne?... Np. jeśli robimy zdjęcie
wiewiórki na drzewie, to szkoda tracić miejsce na karcie na zapis całej
masy gałęzi otaczających zwierzątko. Poza tym jakość zapisu jest
optymalizowana do mniejszej rozdzielczości co powoduje dodatkowo mniejsze
zużycie pamięci.
Po dokupieniu karty 64 MB, ilość zapisywanych zdjęć
będzie wahała się (w przybliżeniu, bo zależy to jeszcze od tego jakie
zdjęcia są zapisywane, jako że duża ilość szczegółów na fotce zwiększa
jej rozmiar):
 | od 82 sztuk w najlepszym trybie (1600x1200 Fine) |
 | do 497 w trybie VGA (normal) |
Karta 128 MB oczywiście podwoi te ilości, a karta 16 MB (dostarczana
standardowo z aparatem) zmniejsza je 4 krotnie.
Aparat dla każdego zdjęcia automatycznie zapisuje (na tym polega
tzw. EXIF):
 | datę i czas zrobienia zdjęcia (trzeba początkowo ustawić te dane
w aparacie) |
 | szybkość migawki |
 | przysłonę |
 | długość ogniskowej obiektywu |
 | wartość korekcji ekspozycji EV |
 | czy był włączony tryb makro |
 | tryb balansu bieli |
Inne ustawienia i dodatkowe tryby
fotografowania:
 | zoom optyczny 1- 3 krotny, cyfrowy w niższych rozdzielczościach |
 | korekcja bieli - trybów (auto, słońce, chmury, 3 rodzaje świetlówek,
światło żarówek) |
 | ustawianie jasności wyświetlacza |
 | korekcja EV (przydaje się do zdjęć przy nietypowym oświetleniu)
od -1,5 do +1,5 co 0,3 |
 | data, godzina - ustawianie (zapisywana jest automatycznie w momencie
zrobienia zdjęcia) |
 | samowyzwalacz 10 s (włączanie / wyłączanie) |
 | tryb oszczędzania baterii (włączony / wyłączony) |
 | ustawiania kompresji i rozdzielczości (patrz wyżej) |
 | tryb makro (włączony / wyłączony) - specjalny tryb zdjęć z małej
odległości 10 cm - 80 cm. |
 | tryby pracy lampy błyskowej - auto, wymuszanie flesza, zablokowany
flesz, redukcja czerwonych oczu, tryb "Slow Synchro" |
 | tryb manual / auto - w trybie auto mamy dostęp tylko do ustawień
flesza, makro i self timera, w trybie manual dostępne stają się
pozostałe opcje. |
Tryb rejestracji video
Tryb
ten oferuje ujęcia maksymalnie do 20 s, w rozdzielczości 320 x 240 z prędkością
10 fps , bez dźwięku. W trybie video nie działa zoom, ani lampa błyskowa.
Do odtworzenia otrzymanych w ten sposób plików avi niezbędna jest
aplikacja Quick Time, lub kodeki wideo od tegoż Quick Time'a. Jakość
zapisanego w ten sposób wideo z grubsza "ujdzie" - jest mniej
więcej na poziomie słabszego (starego) VHS + dodatkowym minusem jest mała
ilość klatek na sekundę.
Tutaj jest przykładowy
plik wideo zapisany przez ten aparat. Jeśli po ściągnięciu plik się
nie odtwarza, to warto byłoby zainstalować w miarę nową wersję
programu QuickTime (z kodekami) dostępnego za darmo (można go ściągnąć
ze
strony firmy Apple).

Wyświetlacz ciekłokrystaliczny w aparacie Fuji 2600Z
jest mało kontrastowy i ogólnie niskiej jakości. Standardowo (tuż po
przełączeniu w tryb podglądu) wyświetla ostatnio zrobione zdjęcie.
Dwa przyciski umożliwiają swobodne przewijanie fotografii w przód i w
tył. Jednak zrobione zdjęcia można przeglądać nie tylko osobno, ale i
w trybie miniaturek po 9 na raz. Można powiększać podgląd wybranego
elementu kadru, jednak zdjęcia nie da się przyciąć w aparacie (aby
zaoszczędzić pamięć na karcie).. Jakość obrazu jest wystarczająca
do obejrzenia samego zdjęcia przy niezbyt silnym oświetleniu (niestety -
np. na plaży w pełnym słońcu prawie nic na wyświetlaczu nie widać).
Kolory są przekłamane w stosunku do obrazu oglądanego na monitorze. Każde
ze zrobionych zdjęć może zostać opatrzone (już w aparacie) specjalnym
znacznikiem DPOF, który pozwala drukować zdjęcia bezpośrednio z karty
SmartMedia - np. na drukarkach do tego przystosowanych. Niektóre fotolaby
(np. w Media Markt) umożliwiają wprowadzenie zdjęć do wywołania bezpośrednio
z karty Smart Media.
Wyświetlacz może też pracować również podczas
kadrowania zdjęcia - zamiast patrzeć przez okienko optyczne, obserwujemy
obraz na ekranie LCD. Wadą takiego jego wykorzystania jest duże zużycie
energii z akumulatorków. Zaletą - widać dokładnie co się kadruje (nie
ma błędu niewłaściwego przycięcia krawędzi ujęcia ujawniającego się
przy podglądzie przez wizjer optyczny).
Podświetlenie wyświetlacza bardzo ładnie prezentuje
się w ciemności - można sobie nim nawet coś z lekka oświetlić.
Kasowanie zdjęć bezpośrednio w aparacie
Zdjęcia można kasować pojedynczo, lub wszystkie na
raz. Można je też zabezpieczyć przed skasowaniem. Jedną z opcji
aparatu jest formatowanie karty SM (możemy w ten sposób usunąć pliki
inne niż graficzne, jeżeli zostały załadowane do karty).
Po podłączeniu aparatu do komputera przez złącza
USB (kabelek jest w zestawie) można zdjęcia kopiować i kasować tak jak
na każdym innym dysku wymiennym podłączonym do komputera.
 | sensor CCD 2,11 mln pikseli (wykorzystywane jest maksymalnie ok. 1,9
mln.) |
 | podgląd obiektu widzianego przez wizjer może odbywać się w dwóch
trybach:
- z sensora CCD - na displayu ciekłokrystalicznym (metoda prądożerna)
- przez wizjer optyczny (metoda oszczędna prądowo) - sposób trochę
niedokładny, bo wizjer nie widzi skrajnych krawędzi robionego zdjęcia,
ale jedyny np. przy słabym lub zbyt silnym oświetleniu. |
 |
obiektyw: 6 - 18 mm (odpowiednik 38 - 114 mm dla
tradycyjnego aparatu). Obiektyw wysuwa się po odciągnięciu klapki i
włączeniu aparatu, jednak manipulacje trybem makro nie zmieniają
jego długości, bo wszystkie nastawy odbywają się wewnątrz
obiektywu. |
 | przesłona: F3,5 / F8,7 |
 | odległość: w trybie normal 80 cm do nieskończoności, w trybie
makro 10 - 80 cm. |
 | czułość: ekwiwalent ISO 100 |
 | pomiar światła: 64 polowy TTL |
 | czas naświetlania: od 1/1000 s do 1/2 s |
 |
zasilanie: dwie bateryjki AA - zalecane
akumulatorki wodorkowe (NiMH) o jak największej pojemności, ale daje
się też robić zdjęcia na akumulatorkach NiCd oraz zwykłych
bateriach alkalicznych (jednak starczają na znacznie krócej). Nie są
zalecane baterie alkaliczne, ani akumulatorki RAM (baterie ładowalne
Ecocell, czy Alcava), jednak w ostateczności można się nimi posłużyć,
choć dość szybko się zużywają i nie da się zrobić wielu zdjęć
za ich pomocą. |
 | waga bez baterii i karty pamięci - ok. 1/4 kg. |
 | lampa błyskowa wbudowana - skuteczność do 3 m. |
W zestawie oprócz aparatu dołączone są:
 | karta SM 16 MB |
 | dwa akumulatorki NiMh 1700 mAh |
 | ładowarka do tych akumulatorków (dość szybko ładuje 2 sztuki na
raz) |
 | instrukcje w kilku językach (polska - tylko w postaci kartki
formatu A3 odbitej na ksero) |
 | kabelek USB do aparatu |
 | dysk CD z oprogramowaniem |
 | pudełko w którym mieści się to wszystko.... |
|
|
Wraz z aparatem dostarczane jest następujące oprogramowanie:
 |
drivery do USB (Uwaga! dość trudno jest się
zorientować gdzie na CD jest jaki driver do czego) - udało mi się
zainstalować wszystko dobrze pod WinME, ale na jednym komputerze nie
udało mi się zrobić tego pod Win98. Zapewne trzeba było jeszcze
powalczyć. Z resztą instalacja pod WinME też jest dość dziwna -
na dwóch różnych komputerach efekt był inny - na obu
oprogramowanie działa, ale nieco inaczej się zachowuje, ma inne
ikonki itp.
Według instrukcji producenta z roku 2001 obsługiwane systemy to: Win
98, ME, 2000 oraz Mcintosh, jednak wszystko świetnie działa również
pod Windows XP, który to system w ogóle nie wymaga driverów do obsługi
Fujifilm 2600Z.. |
 |
Do ściągania zdjęć z aparatu służy
FinePixViewer (współpracujący z FinePixLauncherem, który może go
automatycznie odpalać po wykryciu połączenia z aparatem). Można
zdjęcia też ściągać dowolnym menedżerem plików - np.
eksploratorem Windows, albo Total Commanderem. |
 |
do obsługi aparatu jako kamery internetowej służy
microsoftowe oprogramowanie NetMeeting. U mnie ono program ten miał
konflikt z kartą telewizyjną AverMedia. Gdy kartę telewizyjną wyjąłem
z komputera udało mi się uruchomić ten tryb pracy aparatu. |
 |
Do edycji filmików avi rejestrowanych przez aparat
dołączone jest oprogramowanie VideoImpression. Umożliwia ono
dodawanie napisów (także animacja tych napisów) i tworzenie efektów
do zdjęć (np. efekt bąbli lub efekt obracającego się zdjęcia).
Efekty są całkiem sympatyczne, choć jest to program dla amatorów,
a nie do profesjonalnego użytku. |
 | Dodatkowo na CD dostarczany jest pakiet darmowych toolsów:
Quicktime 4 (niezbędny do podglądu plików video robionych w tym
aparacie), WindowsMedia player, Javavm. |
Postanowiłem napisać kilka słów o programie FinePixViewer dołączanym
wraz z aparatem Fuji. Wynika to z faktu, że dość lubię ten ten program
i uważam, że jest zdecydowanie użyteczny. Dodatkowo wg mnie jest on
znacznie lepszy od dodatkowych programów do obróbki dostarczanych z
popularnymi aparatami cyfrowymi innych marek. W szczególności wg mnie
jest on lepszy od: DigimaxViewera (do aparatów Samsunga), Picture
Projecta (to "soft" do Nikona). Mój brat użytkujący aparat
Canona, też zdecydowanie woli FinePixViewera niż oprogramowanie
dostarczane przez programistów od Canona.
W czym więc podoba mi się FinePixViewer?...
Od razu chcę zastrzec, że możliwości tego programu zależą od
wersji. Na płycie CD, którą dostaje się w pudełku z aparatem załączony
był FinePixViewer w wersji 1.1. Był to już bardzo użyteczny program,
choć dość ubogi w funkcje. Ostatnio zainstalowałem jednak aktualizację
do wersji 5.0 i muszę przyznać, że sporo rzeczy zostało dodane. Zmienił
się też interfejs użytkownika na bardziej nowoczesny i ładny, ale
jednocześnie zaowocowało to pewnym spowolnieniem działania programu.
Zaletami FinePixViewara są:
 | obsługa standardu EXIF |
 | prosty interfejs do prostych operacji (to się tyczy raczej starej
wersji 1.1, bo piątka jest już dość skomplikowana) |
 | szybkie, wsadowe przekształcanie zdjęć (zmiany rozmiarów, nazw,
rozdzielczości i stopnia kompresji jpg) |
 | podgląd slajdów |
 | program ten posiada możliwość automatycznego umieszczania daty na
drukowanym zdjęciu. Podczas ściągania plików fotografii z
dowolnego folderu automatycznie dokonuje się zmiana nazwy plików -
najczęściej na zawierające datę i czas zrobienia zdjęć. |
 | obrazy można łatwo przycinać (kadrować) |
 | W wersji 5.0 dodano możliwość edycji kolorów, ostrości, jasności,
kolorów, a także zastosowania filitru Sepia. |
 | Program w wersji 1.1 ma błędy - np. niekiedy wadliwie działa
funkcja tworzenia nowych katalogów, nie działa odczyt jpg-ów
zapisywanych przez niektóre inne programy. |
 | Program ten jest przystosowany do wykonywania upgradów przez
Internet (po zarejestrowaniu się na stronie producenta). |
Najbardziej użytecznymi funkcjami są wsadowe (wiele plików na raz,
po ich zaznaczeniu razem) przekształcenia obrazów. Naprawdę pomaga to
zaprowadzić porządek w archiwach zdjęć. Drugą zaletą jest fakt, że
nie tworzy on żadnych dodatkowych plików niezbędnych do działań na
obrazach, ale korzysta z istniejących (uwzględniając w tym dane pochodzące
ze standardu Exif).
Co by się jeszcze tu przydało?
Ja bym chciał, aby dało się szybko umieszczać na obrazie ramkę
przycinającą plik do formatu 3:2 (do wywołania w labie). Dzięki temu
łatwo by się przygotowywało pliki do wywołania.
Poza tym wersja 5.0 ma brak jednej (dla mnie użytecznej) funkcji,
obecnej w wersji 1.1 - chodzi o możliwość usuwania plików podczas poglądu
slajdów. W ogóle podgląd slajdów jest dobrym sposobem przeglądania
plików i dodanie pod prawym klawiszem myszy kilku opcji edycyjnych do
aktualnie wyświetlanego zdjęcia byłoby "strzałem w dziesiątkę".
Pozwoliłoby to na szybką obróbkę kolejnych zdjęć. Może ktoś coś
takiego zrobi - jak nie w tym, to w innym programie. |
Powiązania
tematu:
|
Popsuty Fuji :( ...
To co pisałem do tej pory dobrego o aparacie FujiFilm 2600 Z (patrz niżej),
ma swoją "łyżkę dziegciu".
Po 4 latach użytkowania niniejszy aparat leży u mnie bezużyteczny -
popsuty w stopniu wykluczającym sensowne używanie - zamiast zapisywanych
na karcie ujęć zawierających fotografowane obiekty, są tylko kolorowe
smugi.
Co prawda trochę jeszcze ten aparat działa - poprawnie "nakręca"
sekwencje wideo, oraz jako tako wychodzą mu zdjęcia z fleszem, z
niewielkiej odległości.
Koszt naprawy wydaje się być z grubsza równy aktualnej wartości tego
aparatu (zważywszy na fakt, że najtańsze aparaty cyfrowe są dostępne już
w cenie rzędu 350 zł). Nie wiem jeszcze czy zdecyduję się na naprawę,
czy Fuji FinePixa będę używał wyłącznie jako toporny dysk USB (na szczęście
ta funkcja jeszcze działa). Ta ostatnia opcja mocno mnie kusi, bo chętnie
wypróbowałbym jakieś nowe funkcje nowocześniejszych aparatów. |
| Umieszczono w serwisie: lipiec 2002.
Poprawiono i uzupełniono: październik 2002, styczeń 2003, październik
2003, czerwiec 2004
Powrót do strony głównej serwisu |
Galeria
zdjęć cyfrowych |
Daktikowy poradnik fotografii cyfrowej |
Dwie poniższe fotografie przedstawiają porównanie zdjęć dwóch
aparatów cyfrowych autora witryny. Zdjęcia w obu przypadkach są robione w
trybie najlepszej jakości. Zastosowano tryb makro, a także użyta została
lampa błyskowa.
|

Kwiatek w trybie makro
aparat: FujiFilm 2600 Z
|

Kwiatek w trybie makro
aparat: Nikon Coolpix 4100
|
|
| Umieszczono w serwisie: 2004.
Opisy innych aparatów:
Opis Sony DSC-H2
Skrótowy opis funkcji aparatu NIkon
Coolpix 4100
Powrót do strony głównej serwisu |
Galeria
zdjęć cyfrowych |
Daktikowy poradnik fotografii cyfrowej |
|